Szukaj na tym blogu

niedziela, 10 sierpnia 2014

Tegoroczny czas nalewek nastał już w czerwcu.

Na początek  ratafia i malinówka.
Z ratafią  trochę zachodu, ale warto. Ratafia, najkrócej mówiąc, to  nalewka przygotowywana przez całe  lato. Zaczyna się ją  przygotowywać w czerwcu,  wraz pojawiającymi się  pierwszymi  owocami, a kończy  w  październiku, gdy wszystkie owoce już dojrzały, a właściwie gdy dojrzały już  domowe winogrona.
Na zrobienie ratafii jest wiele  sposobów, ten wspólny  to zalewanie owoców alkoholem i zasypywanie cukrem. Niemożliwe jest podanie dokładnych wszystkich proporcji owoców  w  ratafii, ale  do jej przygotowania potrzebne są następujące składniki:
owoce, wódka 40 %,  spirytus, cukier. Generalną zasadą przygotowania ratafii jest to, że do słoja wsypujemy warstwę owoców, którą pokrywamy cukrem i zalewamy wódką i spirytusem dla wzmocnienia. Najpierw, na początek w czerwcu, na dno naczynia dajemy truskawki, bo one dojrzewają najszybciej. Zasypujemy  je cukrem ,  zalewamy wódką,  a dla wzmocnienia smaku spirytusem. Następnie dodajemy owoce tak jak dojrzewają:   poziomki, agrest, porzeczki czarne, białe i czerwone, maliny  wiśnie i czereśnie (drelowane), morele, brzoskwinie, mirabelki, śliwki, winogrona itp. Cały czas przestrzegając zasady - warstwa owoców, warstwa cukru i zalewać alkoholem tak, by owoce były całe przykryte.
Pod koniec lata, gdy zapełnimy słój pod korek, dosładzamy. Na ok. 8 litrów nastawu należy dodać jeszcze nie mniej niż kilogram cukru.  Z tym  jednak trzeba ostrożnie,  bo teraz ten cukier to jakby „miał więcej cukru w cukrze”.  Zauważyłem,  że nalewki są jakby bardziej słodsze przy tej   samej ilości dodawanego cukru. Lepiej jeszcze raz dosłodzić później, niż od razu mieć syrop.


Trudno jest zrobić dwa razy dokładnie taką samą ratafię,  nawet jeśli dodamy dokładnie takie same owoce, to w jednym roku mogą one być bardziej słodkie, w innym - mniej.
Istotne  jest natomiast by nalewkę filtrować dopiero w listopadzie lub nawet grudniu. Przefiltrowana i zamknięta w butelkach powinna jeszcze leżakować przez kila miesięcy. Najlepsza będzie w rok po tym, w miesiącu, w którym   zaczęliśmy jej produkcję.
W nastawie  tegorocznej   ratafii, w ośmiolitrowym słoju znalazły się w :
0,50 kg truskawek + 5łyżek cukru + 0,5 l spirytusu + 0,5 l wódki czystej
Następnie w kolejności, dbając by zawsze owoce przykryte były alkoholem, dodawałem
0,5 kg porzeczki czarne + 3łyżki cukru
0,5 kg porzeczki czerwonej + 3łyżki cukru
0,5 kg porzeczki białej + 3 łyżki cukru
0,5 kg malin + 3 łyżki  cukru
1,0 kg wiśni + 5 łyżek cukru
0,5 kg czereśnie + 3 łyżki cukru
1,0 kg morele + 5 łyżek cukru
0,6 kg brzoskwinie  +5  łyżek cukru
0,7 kg śliwek 5 łyżek  cukru
Pozostały jeszcze  do dodania  winogrona i dosłodzić. Nic więcej nic się nie zmieści w 8-litrowym słoju.
Do tej pory użyłem już oprócz ½ l wspomnianego spirytusu 96%, 2 litry wódki czystej 40%

Może tegoroczna ratafia doczeka się o ile  przyszłorocznego konkursu  na Najlepszą Nalewkę  Galicji, bo w tym roku już na pewno nie weźmie udziału, tak jak i inne zrobione w roku poprzednim, niestety w zbyt małych ilościach   dereniówka, żenicha, pigwówka, brzoskwiniówka czy nalewka z tarniny. Wszystkie są jeszcze w spiżarni w „śladowych” ilościach,   nie nadają się do  udziału konkursie.

nalewki
http://www.neon.info.pl/2014/08/04/konkurs-na-najlepsza-nalewke-galicji-2014/.