Szukaj na tym blogu

sobota, 1 lutego 2014


Zima późno przyszła, ale już pomału odchodzi.  Po kilkudniowych mrozach  od -9 do -14 st.C nadeszło ocieplenie.  Mokry śnieg jest doskonały do  robienia bałwana.



Wnuki nazwały go farmerem. To zapewne z uwagi na czapkę ze słonecznika i  kolby kukurydzy w „dłoniach” bałwanka.

I bałwanka można pokochać!