Szukaj na tym blogu

czwartek, 21 listopada 2013


"Przepis na ogród"
grudzień 2013
Tykwy.



Pnącze to jest znakomitą  alternatywa dla dyń. Jesienią z jego owoców można przygotować oryginalne ozdoby.

Ten , mój artykuł  ukazał się w  czasopiśmie: "Przepis na ogród" grudzień 2013

Efektowne tykwy. 

Łacińska  nazwa tykwy to Lagenaria.
 Pochodzi ona od słowa lagena, które oznacza ….
 butelkę.


Moje zainteresowanie tykwami zaczęło się stosunkowo niedawno. Fascynacja tymi roślinami narodziła po obejrzeniu programu o Afryce na kanale National Geografic.  Uprawa wbrew pozorom jest łatwa i nie nastręcza większych trudności. Nasiona wysiewam w kwietniu do doniczek wypełnionych ziemią ogrodniczą.

W czerwcu tykwa wydaje dwa rodzaje kwiatów: kwiaty męskie i żeńskie,  łatwe do rozróżnienia.  Zapylanie tykwy można pzostawić jej samej sobie, ale można jej również pomóć. Ja wykorzystuję do tego patyczki do czyszczenia uszu, za pomocą których przenoszę pyłek z kwiatów męskich na żeńskie.  Znajomi zwykle reagują uśmiechem na wieść o moich poczynaniach, ale ten sposób na zapylenie jest prosty i skuteczny. Pojawienie się kwiatów i ich zapylenie nie jest jednoznaczne z otrzymaniem dojrzałych owoców. Niestety wiele z małych tykw nie urośnie i nie dojrzeje. Niektóre zczernieją i uschnią.
Tykwy są roślinami bardzo ekspansywnymi i dlatego trzeba je sukcesywnie przycinać, pozostwaiając 6-8 oczek.
Pod koniec lata można już cieszyć oko wspaniałymi owocami.
Największy tegoroczny okaz osiągnął w obwodzie 71cm i 78cm długości. Może to nie rekord świata, ale robi wrażenie.
Na koniec o tym, co sprawia najwięcej trudności, czyli suszenie tykwy. Zebrane tuż przed pierwszymi  przymrozkami tykwy należy umieścić w suchym, przewiewnym pomieszczeniu i  .... cierpliwie czekać.  Wiele z nich uda sie zasuszyć i stanowić będą doskonały materiał do wykonania  ozdób  i innych przedmiotów użytkowych. Niestety  będą i takie,  które nie wytrzymają próby czasu. Tylko dojrzałe wysychają należycie.