Szukaj na tym blogu

piątek, 11 października 2013



 Złota rózga.

Nawłoć  ogrodowa  jest byliną bardzo powszechną w europejskim krajobrazie.

Potocznie często nazywana jest złotą rózgą. Inne jej nazwy to prosia nawłoć, włoć, głowianka czerwona, złota dziewica, złotnik, urasz lub polska mimoza.  A z mimozami to ma niewiele wspólnego. Ta roślina sprawia, że na przełomie lipca i sierpnia  kiedy zaczyna kwitnąć wszędzie jej pełno, żółte łany dookoła. Zarośla, pobocza dróg, ugory i polany złocą się rózgowatymi kwiatostanami nawłoci.


W końcem września  przekwita, pozostawiając wiechowate puszyste białoszare owocostany, doskonałe na suche bukiety. 


 Z roku na rok jest jej coraz więcej. Powiększające się nieużytki sprzyjają jej rozmnażaniu poprzez rozłogi. Jednym słowem królowa nieużytków. 
W wiejskich ogródkach gości od dawna, ale wymaga „zdyscyplinowania” właśnie przez ekspansywne rozmnażanie. Jest miododajna, ale dla zwierząt szkodliwa, a ludzie używają  jej jako zioło „wielce  pożyteczne”. Indianie  kanadyjscy, bo właśnie z Kanady przywędrowała ona do Europy z naparu jej korzenia robili lewatywy zaś herbatki stosowali na przeziębienia i  dla pobudzenia pragnień męskich. Współcześnie jest równie szeroko stosowana, gdyż surowiec nawłoci zawiera wiele składników wykorzystywanych w farmacji.
*
*

/13-10-2013/
*
/28-09+2015/