Szukaj na tym blogu

piątek, 25 października 2013

Tarnina. Śliwa tarnina.
Różnie ponadto nazywana. Tarń, tarka, ciarki, ciernie czarne, żarnośliwa, korcipka.










Okazały, silnie rozgałęziony, ciernisty krzew rosnący na obrzeżach lasów, zboczach wzgórz, w parowach,  nieużytkach, miedzach i przydrożach. Kwitnie krotko, w kwietniu/maju. Powszechnie uważa się, że gdy kwitną tarniny niechybnie nastaną krótkotrwałe, zimne, nierzadko z przymrozkami poranki.  Jest nader pospolita. Roślina tworzy bardzo liczne odrosty korzeniowe, co doprowadza do powstawania trudnych do przebycia gęstych zarośli, trudnych do sforsowania przez  człowieka i większości zwierząt. To właśnie sprawia, że zbieranie  tarek. jak powszechnie nazywa się owoce tego krzewu jest trudne i niezbyt przyjemne. A jednak jeżeli już do nich dotrze warto je zbierać nie tylko dla celów leczniczych , a i na przetwory o rewelacyjnych niepowtarzalnych smakach. 
Tej jesieni chcąc dotrzeć do dorodnych owoców wchodziłem dalej i dalej aż w końcu zamotałem się w gąszczu ostrych  gałązek, na stoku góry , mając w końcu problemy z wyjściem z tej matni. Trochę się wystraszyłem. Samotny, a gdybym się tak potknął i upadł w te ciernie…. Strach pomyśleć …  Można by w tych tarniach chwilę poleżeć…
Owoce to niewielkie, ciemnoniebieskie do prawie granatowych, pokryte niebieskawym nalotem śliweczki, które   nawet po zupełnym dojrzeniu są twarde i cierpkie. Jeść je można dopiero wówczas, gdy przemarzną lub gdy je  przemrozimy w lodówce. Nazbierałem ich niewiele, ale wystarczająco dużo na kolejną nalewkę.

Nalewka z tarniny.

Składniki:
 1 kg owoców tarniny,
 0,5 litra spirytusu,
 0,5 litra wódki,
 2 goździki,
 0,10 kg cukru
1 łyżka miodu.

Wykonanie:
Przemrożoną, umytą i osuszoną tarninę włożyć  do słoja. Wlać wódkę i spirytus, szczelnie zamknąć i odstawić na 4 miesiące w ciemne, chłodne miejsce.
Nalewkę zlać, a do owoców dodać cukier, miód, goździki i wodę. Odstawić do rozpuszczenia cukru.
Przefiltrować, rozlać do butelek, odstawić na co najmniej pół roku.

Najważniejszym „składnikiem” tarniówki  jest cierpliwość.  Ta „tajemnica” przekazana przez moich znajomych sprawdza się też w przygotowaniu innych nalewek.


Z nalewkami to jak z winem. Im starsze tym lepsze.