Szukaj na tym blogu

niedziela, 13 października 2013


Pigwówka.
Pigwowce kwitły, owocowały, owoce dojrzewały, dojrzały  i doczekały się swego.
Część poszła tradycyjnie na syrop, taki do herbaty zamiast cytryny, a część, a jakże na pigwówkę.
Tradycyjną, bez dodatków kolonialnych. 
Mój sprawdzony przepis jest jak  niżej.
Składniki:
0,70 kg owoców pigwowca
0,50 l spirytusu 96%
0,20 l wody
0,30 kg cukru
Pigwę umyć, pokroić  usuwając gniazda nasienne.


Wrzucić do dużego słoja, zasypać cukrem, a następnie po 2-3 tygodniach  zalać alkoholem. Zakręcić i odstawić na miesiąc. Zlać do butelek. W zależności od upodobań podawać mocną, bądź  rozcieńczyć przegotowaną wodą, czego tak naprawdę nie polecam.

Pozostałych owoców nie zmarnować! Zalać  40% alkoholem na kilka dni  lub tylko wodą lekko posłodzoną, a będzie  słaby, ale aromatyczny i orzeźwiający aperitif.