Szukaj na tym blogu

niedziela, 20 października 2013

Dzika róża i żenicha kresowa.

Często spotykana na miedzach, przydrożach, w zaroślach, na corocznie zwiększających się nieużytkach roślina  zwana dzika różą ma też i inne nazwy. Psia róża, szypszyna /szypszyniec różany/.


Nie tak dawno jeszcze urokliwie kwitła, a  teraz zachwyca swoimi  czerwonymi  owocami.


 Nigdy dotąd   nie robiłem nalewki z jej owoców, ale w tej jesieni  spróbowałem. Długo szukałem jakiegoś przekonywującego przepisu , ale  w końcu zdecydowałem  się , że tą jedną z najsłynniejszych polskich nalewek, żenichę kresową zrobię wg receptury Haliny Mamok autorki książek z przepisami na nalewki, chociaż nie lubię nalewek,  do których dodaje się przyprawy kolonialne i w tym nastawie również je pominąłem. 
Bo nalewki zawsze powinny być nasze, dworskie, zaściankowe, czy też chłopskie, zrobione z tego co u nas zawsze rosło i owocowało z przepisów przekazywanych z dziada pradziada.
A skąd ta nazwa żenicha i w dodatku kresowa. Żenicha to swatka, /chociaż obecnie prawdę mówiąc swatka to nie swatka/ kojarząca młodych .Dawno, dawno temu, jeżeli w domu robiona była nalewka  z róży był to znak, że podlotki stały się pannami na wydaniu.  Żeby była smakowita, to owoce szypszyny musiały być zbierane przez  te młode panny gotowe wyjść za mąż. Gąsiory z nalewkę  stawiano na widok we frontowym oknie domu co było sygnałem, ze kawalerowie mogą przychodzić w konkury.
Według tradycji żenichą częstowano zalotników, a toasty „ za panny na wydaniu” wznoszono małymi naparstkami, by nagle nie zwalić się z nóg . Ale i  tak, dzięki takiej smakowitej i  ogłuszającej nalewce nawet największe wioskowe potwory znajdowały swojego lubego.
Teraz również pija się nalewki w małych kieliszkach, a w przypadku żenichy to konieczne . Wg moich wyliczeń zrobiona  z przepisu Haliny Mamok będzie to ok. 60% alkoholu. Krzepka!
A dlaczego kresowa. Wiadomo bo pochodzi z kresów.


Żenichę kresową z tegorocznej szypszyny zrobiłem wg takiego oto przepisu.
Składniki:
1 kg dorodnych owoców dzikiej róży
0,75 litra spirytusu

5-6 goździków /uważam, że niekoniecznie, ale dodałem/
po 1 łyżeczce suszonego kwiatu rumianku i mięty.
Po 5 tygodniach dodać:
0,5 litra czystej wódki 40-procentowej
0,5 litra
 miodu
2 szklanki wody

Owoce zamrozić w lodówce na 3 dni. Rozmrozić, ponakłuwać, dodać przyprawy i zalać spirytusem. Szczelnie zamknięty słój ustawić w ciepłym miejscu na pięć tygodni. Następnie alkohol zlać, a owoce dobrze wycisnąć, uzyskany sok przecedzić i połączyć z nalewką. Miód zagotować z 2 szklankami wody, ostudzić, dodać wódkę i wymieszać z nalewką. Gotowy trunek porozlewać do butelek i pozostawić do sklarowania. Potem ściągnąć klarowny płyn, a osad przefiltrować przez lejek z watą bawełnianą.. Żenicha powinna dojrzewać  co najmniej trzy miesiące.

Kusi mnie jeszcze jeden przepis. Bardzo prosty i nie tak drogi jak tej żenichy. 

Owoców dzikiej róży ci u nas dostatek. 
Oto i on.

Składniki:
750 ml wódki
1 kg owoców dzikiej róży,
 60 dag cukru.
Owoce oczyścić, usuwając  nasiona, następnie je osuszyć. Owoce włożyć do słoja i zasypać je cukrem i pozostawić na 2 tygodnie . Po tym czasie wlać wódkę, dokładnie naczynie zamknąć i pozostawić na kolejne 2 tygodnie,  potrząsając 
co jaki czas słojem . Po 14 dniach ściągnąć klarowny płyn, a osad przefiltrować przez lejek z watą bawełnianą upchaną w nóżce. Powinna dojrzewać   ok. 2-4 miesięcy. 


Podczas zbioru owoców dzikiej róży spotkałem na jej krzakach efektowne galasy.  Te kędzierzawe narośle wytwarzane są przez błonkówki, owady występujące na całym świecie, a obejmujące ponad 110 tyś gatunków. Wewnątrz galasu znajduje się komora zamieszkiwana przez larwy aż do osiągnięcia przez nie wieku dojrzałego.


*
2015