Szukaj na tym blogu

niedziela, 29 września 2013


Święto Dyni.
                                                                                                Moje  Miasto Orlew - Krosno







Dynie dojrzewają. Dynie duże i małe , ozdobne i do jedzenia. Wszystkie zwiastują nadejście jesieni. 
I właśnie dziś, w pierwszy weekend jesieni  mamy  I Podkarpacki Festiwal  Zaczarowane w Dyni.
Oryginalna impreza zorganizowana przez krośnieńską Unię Przedsiębiorczych. 

To już druga impreza zorganizowana przez Unię w ostatnich miesiącach. Poprzednia alternatywna do Krośnieńskich Klimatów propagowała nalewki. Szkoda, że tak mało rozpropagowana
Właśnie przypomniałem sobie, że na Dniach Suchodołu  był konkurs na oryginalne potrawy prezentowane przez 11 bodajże Kół Gospodyń Wiejskich z okolicznych miejscowości. Cieszył się niesłychanym zainteresowaniem. Tutaj barwnie prezentował się tylko Klub Emerytów i Rencistów z  osiedla Polanka. Zaprośmy wieś na miejskie imprezy. Szczególnie takie! Wniosły by one dużo kolorytu w imprezie.
To ostatnie słowo dla organizatorów.



Impresje  "dyniowe " z krośnieńskiego rynku.

Dynie duże i małe…






Dla smakoszy  oczywiście zupa z dyni na wywarze warzywnym, 
 podawana …. z wazy z dyni.  
 Niestety brak przepisu, ale zapewniam smaczna!

Zupa z dyni przygotowana przez moją żonę, przygotowana wg niżej podanego przepisu jest równie smaczna, a może smaczniejsza nawet niż ta z krośnieńskiego rynku.
Kwestia gustu? 
Popróbować  warto, no nie warto, a trzeba.

Zupa dyniowa.

1 kg  dyni
1 duża lub 2 małe cebule
3-4 ząbki czosnku
1 marchew
Rosołek drobiowy
Pieprz, sól, papryczki chili
Łyżka śmietany

Na maśle przesmażyć  razem cebulę i marchew, a następnie krótko, by uniknąć gorzkiego smaku czosnek. Do gotującej  wody  dodać rosołek drobiowy , przesmażoną cebulę , czosnek i marchew. Oddzielnie na maśle  przesmażyć pokrojona w kostkę  dynię i przełożyć do gotującego wywaru. Gotować do miękkości,  następnie zblendować. Przyprawić  do smaku pieprzem, sola i papryką  chili. Na talerzu  dać kleks śmietany.

Prosty,   nie zajmujący dużo czasu przepis. Aby nie zepsuć wspaniałego  smaku  nie przesadzić z chili.

Smacznego.

Kolorytu festiwalu dyni dodawały rzeźba z dyni i porów.


 Moje dynie też, chociaż nie największe,  ale równie piękne. 
To mój prywatny  festiwal……. Jeszcze w niepełnej osadzie. Wielu uczestników jeszcze na działce.