Szukaj na tym blogu

środa, 7 sierpnia 2013

Grillowanie!

Sezon grillowy w pełni.  Grillują wszyscy.







W sobotnie popołudnia zapach przypalanej kiełbasy roznosi się wokoło. Pogoda sprzyja,  bo jest ciepło, a o deszczu można pomarzyć. Temperatura w cieniu przekracza 30  stopni C. W ogrodzie sucho.  Amerykański zwyczaj spędzenia wolnego czasu przy BBQ i piciu piwa przyjął się w kraju nad Wisłą i procentowo przekroczył chyba miłośników tego zwyczaju w Stanach Zjednoczonych.

Grillujemy w ogrodzie i przy okazji   co  jakiś czas wędzimy. 


A że wędzenie to długi proces to jedno z drugim idzie w parze. Im dłużej wędzimy   tym  dłużej grillujemy.
W tym roku przebojem grillowym są ziemniaki pieczone w mundurkach, sosy i dipy.

Umyte ziemniaki zawijamy w folie aluminiową 
i pod przykrywą ze starego,
przenośnego grilla pieczemy. 
Kilkanaście minut i  gotowe. 

Do tego marynowana wcześniej  i grillowana karkówka.


A sosy…. Furorę robi deep  z majonezu i  carry  oraz sos czosnkowy.
Na szklankę majonezu  2 łyżeczki carry. 
Wymieszać, odstawić na kilka minut,
ponownie zamieszać i gotowy.
Smaczny jest sos czosnkowy. Podobny do greckiego tzacyki. 
Jogurt, główka czosnku, trochę soli czosnkowej
i soli ziołowej wymieszać,
odstawić na pół godziny
i ponownie zamieszać .


Nie zapominamy o warzywach. Najlepsza jest sałata z pomidorów.
Pokrojone w kostkę pomidory i cebula z odrobiną śmietany.
 Pieprz i sól oczywiście do smaku.

Bywa też obowiązkowo  kiełbasa  z grilla z ostrym ketchupem i niekiedy szaszłyki.
Dzieciaki przepadają za pieczonym chlebem.
Próbowane były i pieczarki po prowansalsku.  Smaczne, ale nie jest to szczyt rozkoszy dla podniebienia.

Wszystko  grillowane jest na prawdziwym drewnie, a nie na węglu drzewnym.


W zanadrzu jeszcze inne „wynalazki”. Sezon grillowy jeszcze chwilę potrwa. Zdążymy  wypróbować.