Szukaj na tym blogu

piątek, 3 maja 2013

BBQ


Grillowanie.

Smętne grillowanie.
Siedzisz w środku wesołego kręgu
żałośnie uśmiechniętych twarzy
śmieją się - o Boże! - z byle czego.
Czy nic się już nie zdarzy?
Patrzysz na wygasające węgielki
wołające o pomoc, bo żywot kończą...
ty - patrzysz tylko obojętnie.
Myślisz tylko o tym, jak iskierki tańczą.
Beznadziejnie wesoły dzień na grillowanie,
bez przesłania, bez sensu.
Jednak ty musisz siedzieć i jeść tłustą kiełbasę
wśród śmiechu i żartów nonsensu


Jak przystało na pierwszy weekend maja sezon grillowy  rozpoczęty.  Grillo-wędzarnia pracowała cały Dzień Flagi Narodowej i nie tylko z tej okazji.
Grillowanie stało się jakąś modą narodową, a może poza piłką nożną, siatkówką czy skokami narciarskimi ulubionym sportem Polaków. Grillują wszyscy starzy i młodzi, i gdzie się da. W soboty, w niedziele i święta.  Pod domami, na łonie  natury, nawet w bloku na balkonie. Tak od maja do późnej jesieni w powietrzu co rusz,  czuć zapach przypalonej, głównie kiełbasy.