Szukaj na tym blogu

środa, 16 stycznia 2013

Zima i budki lęgowe



Zima w pełni.  Nie jest biało, ale zimno, szaro i ponuro. Ptaków nadal nie widać, jak to innymi laty bywało, ale kiedyś jednak do karmnika podlatują, bo pokarmu pomału ubywa. Ale nie tłuszczy. Kto to wie co w tej słoninie  i  smalcu jest. Którejś zimy to smalcu nawet nie tknęły. Ostatecznie wyciekł, gdy przygrzało wiosenne  słońce.

Zimą czasu sporo więc  pomyśleć by  o nowych budkach lęgowych.



Stare  trzymają się dobrze, ale powiększam ich stan o kolejne .  




Teraz materiałem do ich budowy będą tykwy, które obrodziły w minionym roku.
Czy nowe, tykwowe domki znajdą swich lokatorów?

Liczę na sikorki, one całe lato potrafia umilać  czas.


Marudziłem, że nie ma sikorek, a   teraz  spoglądam w okno i widzę ich całe stadko. Kilkanaście sztuk obsiadło karmniki i wiszącą słoninę.
Im to zrobić fotkę to naprawdę wielka sztuka.